RZYM

NAJPRZYJEMNIEJSZA LEKCJA HISTORII

Jakie to szczęście, że loty do Rzymu są coraz tańsze i jest ich coraz więcej. Bo nie sposób zobaczyć wszystkich ciekawych miejsc w stolicy Włoch w czasie jednego pobytu. Ba, nie sposób zobaczyć nawet połowy, jeśli ktoś nie ma możliwości spędzenia tam co najmniej miesiąca. Dlatego każdy dzień spędzony w Wiecznym Mieście to jedna wielka sztuka kompromisu – co zobaczyć już teraz, a co odłożyć na następny raz. Dylemat okazuje się tym trudniejszy, że wizyta w Rzymie to najwspanialsza możliwa lekcja historii – od tej starożytnej po najnowszą. Dlatego warto zawczasu przygotować chociaż prowizoryczny plan działania, biorąc poprawkę na to, że kręcąc się rzymskimi uliczkami regularnie natrafia się na urokliwe miejsca i obiekty, o których w przewodnikach wzmianka pojawia się co najwyżej drobnym drukiem na marginesie. Dość powiedzieć, że niektóre tamtejsze kościoły, które uchodzą za przeciętne w skali miasta, w innych krajach byłyby topowymi atrakcjami widniejącymi na okładkach folderów turystycznych.

Zwiedzanie liczącego prawie trzy miliony mieszkańców Rzymu niektórym może się też kojarzyć z pokaźnymi wydatkami. Może, ale nie musi, bo przy zastosowaniu kilku prostych trików koszty poznawania miasta znacząco maleją. Rezerwując bilety lotnicze, warto pamiętać choćby o tym, że zgodnie z wieloletnią tradycją, w pierwszą niedzielę każdego miesiąca jest darmowy wstęp do wszystkich państwowych placówek muzealnych czy archeologicznych. Z kolei w każdą ostatnią niedzielę miesiąca można nieodpłatnie zwiedzać słynne Muzea Watykańskie. Zawsze opłaca się też zainwestować w kartę Roma Pass lub kartę Omnia Vatican & Rome, które gwarantują bezpłatne przejazdy komunikacją miejską przez określony czas, a także bezpłatne wejścia lub zniżki (oraz wejścia bez kolejki) do wybranych atrakcji. Inna sprawa, że wybierając się do Rzymu, warto zadbać trochę bardziej o kondycję, bo przy noclegu w centrum miasta wiele miejsc da się zobaczyć bez konieczności korzystania z metra i autobusów. Swoistym odciążeniem dla budżetu jest także ponad 2500 miejskich źródeł z woda pitną, z których można korzystać bez żadnych opłat.

Co ważne, wiele interesujących miejsc z założenia jest dostępnych też za darmo. Przykładem jest choćby Panteon, czyli świątynia na Polu Marsowym i zarazem jeden najlepiej zachowanych zabytków z czasów Imperium Rzymskiego. Bez płacenia za bilet można wejść również do imponującej rozmachem Bazyliki Św. Piotra na Placu Św. Piotra. W największej świątyni chrześcijańskiej na świecie i tak warto jednak wydać trochę euro na dodatkowe atrakcje – między innymi na wejście na dach kościoła, z którego rozciąga się piękny widok na okolicę. Na obszarze Watykanu wolny wstęp jest ponadto do Nowych Grot – miejsca pochówku papieży, znajdującego się pod nawą główną wspomnianej bazyliki. Bez żadnych opłat da się także wejść do malowniczych Ogrodów Borghese, czyli drugiego co do wielkości parku miejskiego na terenie Rzymu. Poza przyrodą zachwycają tam liczne pomniki oraz rzeźby. A wydając dodatkowo po kilka euro na bilety można tam jeszcze wejść do kilku obiektów muzealnych, na czele z Galerią Borghese oraz Museo Pietro Canonica.

Spośród bezpłatnych atrakcji trzeba również wymienić rzymskie fontanny, które nie tylko pięknie wyglądają, ale i dają nieco ochłody w ciepłe, słoneczne dni. Największą i najbardziej obleganą jest oczywiście Fontanna di Trevi, która czarująco prezentuje się dosłownie o każdej porze doby. Poza nią warto też zwrócić uwagę m.in. na: Fontannę Panteonu na Piazza della Rotonda, Fontannę Czterech Rzek na Piazza Navona, Fontannę Żółwi na Piazza Mattei, Fontannę Najad na Piazza della Repubblica przy Bazylice Matki Bożej Anielskiej, Fontannę Mojżesza na Piazza San Bernardo czy Fontannę Trytona na Piazza Barberini. Same zresztą wspomniane place, dawniej zwykle świadczące o potędze poszczególnych rzymskich rodów, są architektonicznymi perełkami, po których warto rozejrzeć się dokładnie. Na szczególną uwagę zasługuje jeszcze Plac Hiszpański, do którego wiodą jedne z najsłynniejszych, o ile nie najsłynniejsze, schody na świecie. Schody Hiszpańskie, bo o nich mowa, to zarazem drugie najdłuższe i najszersze schody w Europie (ustępują tylko Schodom Potiomkinowskim w Odessie). Nic zatem dziwnego, że co roku odbywają się na nich pokazy mody, wiosną ubarwia je kwiatowa dekoracja z okazji festiwalu kwiatów, a zimą ustawiana jest na nich szopka bożonarodzeniowa. Schody stanowią także bardzo popularne miejsce spotkań – przy 138 stopniach dla każdego znajdzie się na nich miejsce.

Rzym, tak jak i wiele innych włoskich miast, często nazywany jest miastem muzeów. Dlatego sięgając po mapę, koniecznie trzeba zaznaczyć sobie kilka z nich. Oprócz wspomnianych już Muzeów Watykańskich, placówką godną polecenia są choćby Muzea Kapitolińskie z fantastycznymi zbiorami sztuki antycznej oraz pracami takich mistrzów jak Tycjan, Caravaggio czy Velazquez. Niezliczonymi eksponatami z czasów starożytnego Rzymu szczyci się też Muzeum Narodowe. Jest ich na tyle dużo, że można je oglądać aż w czterech siedzibach: w Termach Dioklecjana, w Pałacu Massimo, w Pałacu Altemps i w Krypcie Balbi. Mnóstwo do zaoferowania ma też Galeria Doria Pamphilj, którą zaprojektowano na podobieństwo galerii wersalskich. Tam również można oglądać obrazy Tycjana, Velazqueza, Caravaggia i wielu innych wirtuozów pędzla. Arcyciekawym miejscem jest ponadto Zamek Św. Anioła, czyli dawne mauzoleum cesarza Hadriana. Na przestrzeni wieków służył on także jako więzienie i twierdza, a obecnie pełni rolę muzeum, w którym podziwiać można różne rodzaje broni, apartamenty papieskie czy bezcenne już freski.

Zupełnie inny klimat panuje w Narodowym Muzeum Sztuki, znanym również jako MAXXI. Pośród surowych, jasnych ścian, czarnych schodów i wielopoziomowych konstrukcji znajduje się tam przestrzeń przeznaczona dla sztuki współczesnej. Regularnie odbywają się tam także wszelkiego rodzaju laboratoria, prelekcje i konferencje jej poświęcone. Chętnie odwiedzaną placówką jest też Narodowa Galeria Sztuki Współczesnej, w której dominuje malarstwo i rzeźba włoska z XIX oraz XX wieku. Nie brakuje tam jednak dzieł artystów pokroju Paula Cezanna, Vincenta van Gogha, Claude’a Moneta, Jacksona Pollocka czy Wasilija Kandinskiego. Co ciekawe, Rzym może się również pochwalić okazałym Museo delle Cere, czyli muzeum pełnym figur woskowych. Najwięcej z nich upamiętnia osobistości ważne dla miasta – od wszechstronnie uzdolnionego Leonarda da Vinci po piłkarza Francesco Tottiego. Wzorem londyńskiego Madame Tussaud stoją tam też podobizny ważnych postaci zagranicznych, jak i… bohaterów kultowych bajek.

Bazylika Św. Pawła w RzymieArchiwum serwisu

Rzymskim muzeom w niczym nie ustępują rzymskie kościoły. Nie licząc bazyliki watykańskiej, absolutne minimum do zobaczenia za pierwszym razem powinno obejmować Bazylikę Św. Jana na Lateranie, Bazylikę Św. Pawła za Murami, Bazylikę Matki Boskiej Większej oraz Bazylikę Św. Agnieszki za Murami. Mając nieco więcej czasu do zagospodarowania, warto udać się ponadto do najważniejszego i najcenniejszego kościoła na Zatybrzu - Santa Maria Travestere, do kameralnego klasztoru Sant'Onofrio, a także do kościoła Il Gesu, który uchodzi za jedną z najpiękniejszych na świecie świątyń gotycko-barokowych. Na trasie zwiedzania trudno też pominąć kilka innych obiektów, które często pojawiają się na rzymskich pocztówkach. Koloseum, Forum Romanum, Usta Prawdy, Teatro Argentina, katakumby, Piramida Cestiusza, Mauzoleum Augusta, Stadion Olimpijski, ogród botaniczny Orto Botanico, wzgórza Kapitol, Janikulum czy Palatyn – to tylko niektóre z nich.

Aby poczuć prawdziwą atmosferę Rzymu, odpowiednio dużo czasu należy poświęcić tam na… jedzenie. Brzmi to może banalnie, ale trzeba pamiętać, że miejscowi od wieków celebrują we właściwy sobie sposób spożywane posiłki. Po pierwsze, mało kto je tam w samotności. Rzymianie wyznają bowiem zasadę, że jedzenie w pojedynkę to nuda, a nuda jest wrogiem, z którym trzeba walczyć. Po drugie, unika się tam przy stole rozmów o rzeczach nieprzyjemnych i przykrych. Dlaczego? Bo jedzenie ma być czymś radosnym, wręcz rodzajem święta. Po trzecie, nikt się z jedzeniem nie spieszy, bo jak głosi stare rzymskie porzekadło: przy stole człowiek się nie starzeje. I wreszcie po czwarte, zawsze musi paść od osób przy stole kilka miłych słów pod adresem osoby przygotowującej spożywane potrawy. Nie jest to bynajmniej kurtuazja, bo rzymskie dania nie są może specjalnie wyszukane, ale zazwyczaj smakują wybornie.

Najbardziej typową propozycją kulinarną, która wywodzi się ze stolicy Włoch, jest spaghetti alla carbonara, czyli „na sposób górniczy”. Według oryginalnej receptury, makaron przyrządzany jest z jajkami, boczkiem, pieprzem oraz tartym owczym serem pecorino. Nietypowa nazwa – według legendy – wzięła się stąd, iż było to bardzo lubiane danie wśród górników (carbonari), którzy pracowali w kopalniach węgla w rejonie Lazio. W lokalnych trattoriach często polecana jest także pasta bucatini all’amatriciana. Za tajemniczo brzmiącą nazwą kryje się makaron w postaci długich, cienkich rur wraz z serem pecorino, pomidorami, cebulą oraz… smażonymi świńskimi policzkami. Choć Rzym nie leży nad morzem, w tamtejszych lokalach nie ma również problemu ze znalezieniem pysznie podanych ryb. Świetnym dowodem na to jest filetti di baccala – smażony dorsz z ryżem oraz kulkami mozzarelli. Rzymianie lubują się także w karczochach pod rozmaitymi postaciami, na czele z carciofi alla giudia (karczochem po żydowsku). Koniecznie wypada też spróbować jagnięciny w miejscowym wydaniu – np. abbacchio alla romana (z mięsem gotowanym, a później pieczonym na ruszcie z sosem z rozmarynu, białego wina, sardeli oraz pieprzu) lub abbacchio brodettato (z mięsem gotowanym w bulionie z jajkami, cytryną, zieloną pietruszką oraz majerankiem). Amatorów znajdują również rzymskie podroby, w tym rigatoni con pajata (makaron z flakami cielęcymi) oraz trippa alla romana (flaki w sosie pomidorowym z miętą i pecorino). W kategorii deserów bezkonkurencyjne jest natomiast aromatyczne espresso i kawałek tiramisu – rzymianie kochają je miłością równie szczerą jak futbol i jazdę na skuterach, które w warunkach miejskich są dla nich najbardziej praktycznym środkiem lokomocji.   

 

MOŻE CIĘ TEŻ ZAINTERESOWAĆ: WŁOCHY, ATRAKCJE TURYSTYCZNE

Rozwiń mapę
Zwiń mapę