LIZBONA

JEDNA DZIELNICA PIĘKNIEJSZA OD DRUGIEJ

Przed wiekami stolica Portugalii nazywana była miastem odkrywców. To właśnie stamtąd wypływali bowiem na głębokie wody kolejni żeglarze, których podróże zmieniały później mapę świata. Współcześnie określenie „miasto odkrywców” również pozostaje jak najbardziej aktualne. Zmienił się jedynie nieco kontekst – w dobie coraz lepszych i tańszych połączeń lotniczych praktycznie każdy może sobie pozwolić na pojawienie się w Lizbonie i odkrywanie jej uroków na własną rękę oraz we własnym tempie.

Mającą około 550 tysięcy mieszkańców metropolię najlepiej zacząć zwiedzać od Alfamy, czyli najstarszej dzielnicy, która dawniej była ścisłym centrum Lizbony. Łatwo ją rozpoznać dzięki znajdującemu się tam Zamkowi św. Jerzego, który powstał jeszcze w epoce panowania Maurów. Mury tej budowli górują dostojnie nad okolicą, a prowadząca wzdłuż nich ścieżka to nic innego jak jeden wielki taras widokowy z przepiękną panoramą miasta. Co prawda z blisko 80 wież przetrwało do dzisiaj raptem kilkanaście, lecz i tak ciężko nie westchnąć z zachwytu nad przedwieczną siedzibą portugalskich monarchów. Symbolicznym miejscem nie tylko dla lizbończyków jest także pobliska Katedra Najświętszej Maryi Panny. Wybudowano ją w XII wieku dla uczczenia oswobodzenia miasta spod mauretańskich rządów w miejscu, w którym wcześniej znajdował się meczet. Wystrój wewnętrzny tej romańskiej świątyni jest bardzo skromny, lecz wiele interesujących eksponatów (w tym relikwie Św. Wincentego) można znaleźć w jej skarbcu.

Alfama to także szczególne miejsce dla Portugalczyków, bo właśnie stamtąd wywodzi się ich narodowa muzyka – fado. Poświecone jej jest Muzeum Fado, gdzie przybliżona została historia gatunku od jego powstania w pierwszej połowie XIX wieku aż do współczesności. Jeśli ktoś interesuje się muzyką, może tam spędzić nawet cały dzień i nie będzie się nudzić ani przez chwilę. Poza zabytkowymi instrumentami, archiwalnymi zdjęciami i okładkami płyt oraz wycinkami z gazet, goście placówki mogą bowiem wygodnie sobie zasiąść w fotelach i przesłuchiwać twórczość poszczególnych artystów, a także studiować ich biogramy. W muzeum regularnie odbywają się też koncerty, ale nie jest to bynajmniej jedyne miejsce w mieście, gdzie można usłyszeć fado na żywo w wykonaniu profesjonalnych muzyków. Przy okazji warto też wspomnieć, że o rosnącej popularności tych niezwykle charakterystycznych brzmień także poza granicami Portugalii świadczy również duże zainteresowanie rodzinnym domem-muzeum Amalii Rodrigues – zwanej królową fado – w dzielnicy Estrela

We wspomnianym dystrykcie warto też zobaczyć między innymi kościół Basilica da Estrela, Narodowe Muzeum Sztuki Antycznej, a także XVII-wieczny Pałac Sao Bento, czyli obecną siedzibę parlamentu. W okolicy znajduje się ponadto urokliwy Park Estrela, który powstał w połowie XIX wieku w stylu angielskim z licznymi wpływami romantycznymi. Pomiędzy Estrelą a Alfamą usytuowane są kolejne dwie interesujące turystycznie dzielnice. Bardziej na zachód zlokalizowane jest Bairro Alto, w którym koncentruje się życie nocne Lizbony. Nic jednak dziwnego, bo jest to zarazem jedno z ulubionych miejsc tamtejszego środowiska artystycznego. Wieczorami potwierdzają to prężnie działające kluby i teatry, a w ciągu dnia – galerie czy księgarnie. Ta część metropolii pełna jest ponadto pomników postaci zasłużonych dla lizbońskiej i portugalskiej kultury. Do Bairro Alto zwiedzających przyciągają też ruiny kościoła karmelitów Convento Carmo, który był największą budowlą sakralną miasta przed potężnym trzęsieniem ziemi w 1755 roku, a także liczne punkty widokowe, w tym Miradouro de Sao Pedro de Alcantara.

Bairro Alto (Górne Miasto lub Wysoka Dzielnica) z Baixą (Dolnym Miastem) łączy między innymi neogotycka Winda Św. Justyny – unikatowa żelazna konstrukcja zaprojektowana przez jednego z uczniów słynnego Gustawa Eiffla. Wybierając się tam, trzeba pamiętać, że to właśnie Baixa najbardziej ucierpiała wskutek wspomnianego trzęsienia ziemi w 1755 roku, a jej aktualny układ prostopadłych ulic jest efektem odbudowy „od zera” po owych zniszczeniach. Osią tej części miasta jest promenada Rua Augusta, która łączy dwa rozległe place: Plac Rossio (formalnie Plac Dom Pedro IV) oraz Plac Handlowy. Przy pierwszym z nich stoi Teatr Narodowy Marii II, kościół Św. Dominika i gmach Dworca Rossio z efektowną neomanuelińską fasadą. Ozdobę placu stanowią ponadto okazałe barokowe fontanny i kolumna z pomnikiem króla Pedro IV. Na Placu Handlowym warto natomiast przyjrzeć się Łukowi Triumfalnemu oraz wejść do Lisboa Story Centre, gdzie w interaktywny sposób zaprezentowana jest historia miasta, a także do Muzeum Piwa, które przybliża pienisty trunek będący nieco w cieniu wybornych portugalskich win. W samym środku placu stoi za to pomnik króla Józefa I, który skierowany jest w stronę nieodległego Tagu.

Podczas wizyty w Lizbonie koniecznie trzeba także wybrać się do Belem, czyli dawnej dzielnicy portowej w zachodniej części miasta. Powodów jest co najmniej kilka. Jednym z nich jest Klasztor Hieronimitów – najwspanialszy przykład stylu manuelińskiego, który jest typowy dla Portugalii i łączy cechy gotyku oraz renesansu. Pochowani są niej zarówno niektórzy portugalscy królowie, jak i Vasco da Gama oraz Luis de Camoes, który uznawany jest za najwybitniejszego pisarza w historii Portugalii. Co ciekawe, to właśnie tam w 2007 roku podpisano tzw. Traktat Lizboński, który reformował Unię Europejską. Na co dzień klasztor jest ponadto siedzibą Muzeum Archeologicznego oraz Muzeum Morskiego. Należy też wspomnieć, że konstrukcja – wzniesiona jako wotum dziękczynne za wyprawę Vasco da Gamy do Indii – już od 1983 roku jest wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Podobnie zresztą jak i pobliska wieża Torre de Belem, która również jest znakomitym przykładem stylu manuelińskiego. Pierwotnie pełniła funkcje obronne, choć później wykorzystywana była jeszcze jako koszary, latarnia morska czy też siedziba urzędu celnego dla statków wpływających do miasta. W Belem znajduje się również monumentalny Pomnik Odkrywców oraz… cukiernia Casa de Pasteis de Belem, która od prawie dwóch stuleci słynie z ciasteczek znanych w całej Europie. Co zastanawiające, mimo upływu lat, ich przepis pozostaje pilnie strzeżonym sekretem – zna go zaledwie kilka osób.

Zupełnie inna atmosfera panuje w dzielnicy Oriente, która jest synonimem nowoczesnej Lizbony. Daje się ją poznać już po futurystycznej konstrukcji tamtejszego dworca, będącego jednym z ważniejszych węzłów komunikacyjnych miasta, a także sąsiadującego z nim kompleksu handlowego Vasco da Gama. W pobliżu nich położony jest Park Narodów – dawne tereny wystawy światowej Expo 98. Warto tam wejść do oceanarium oraz przejechać się kolejką linową, której trasa biegnie nad brzegiem Tagu. Niektórych mogą ponadto zainteresować: Pawilon Wiedzy (centrum nauki dla dzieci i młodzieży), MEO Arena (główna hala sportowo-widowiskowa Lizbony), kasyno, ogrody lub 145-metrowa Wieża Vasco da Gama z „dobudówką” w postaci luksusowego hotelu. Co ważne, interesujących miejsc nie brakuje też nieco dalej od ścisłego centrum miasta. Godne polecenia są m.in.: Muzeum Calouste Gulbenkiana z imponującymi zbiorami sztuki orientalnej i europejskiej, mecz piłkarski (lub przynajmniej sama wycieczka po stadionie) Benfiki lub Sportingu czy też ogród zoologiczny, który śmiało może być stawiany za wzór dla innych tego typu placówek. Zwierzęta nie są tam bowiem trzymane w klaustrofobicznych klatkach, a warunki mają jak najbardziej zbliżone do naturalnych (co przejawia się choćby ograniczoną do minimum liczbą sztucznych ogrodzeń i możliwie rzadkim kontaktem z pracownikami zoo).

W Lizbonie nie wypada także nie przejechać się jednym z zabytkowych tramwajów (najpopularniejsza linia to „28”), które przejeżdżają przez wiele malowniczych zakątków miasta i z powodzeniem mogą zastępować autobusy typu hop on-hop off. Nie sposób nie skorzystać również z jednej z trzech kolejek linowo-terenowych, w skrócie nazywanych po prostu windami (Elevador da Gloria, Elevador do Lavra i Elevador da Bica). Dają one możliwość komfortowego przemieszczania się pomiędzy uliczkami, które dzieli znaczna różnica wysokości, a korzystać z nich można na podstawie biletów komunikacji publicznej. A trzeba przy tym pamiętać, że Lizbona wcale nie na wyrost określana jest mianem „miasta siedmiu wzgórz”. Inni z powodu wyraźnych nierówności terenu oraz wspaniałego Mostu 25 Kwietnia nad Tagiem mówią o niej z kolei jako o „europejskim San Francisco”. Rozmaitych przydomków stolica Portugalii doczekała się zresztą o wiele więcej. Bo każdy, spacerując niespiesznie, dostrzega w niej coś innego…    

 

MOŻE CIĘ TEŻ ZAINTERESOWAĆ: PORTUGALIA, ATRAKCJE TURYSTYCZNE

Rozwiń mapę
Zwiń mapę